Zaczęło się od pomysłu, że przydałby się blog opisujący gry komputerowe niekoniecznie dla graczy. I nie chodziło o skarbnicę wiedzy na laików. Celowałem w stworzenie miejsca w sieci, które pokaże, że granie w gry nie jest doświadczeniem sztucznym i oderwanym od typowo ludzkich przeżyć.

Tak właśnie w 2013 r. powstał Outland. Na początku był po prostu cyklem prawdziwych historii z wirtualnych światów. I miał dosyć dziwne losy. Temat i moje zamiłowanie do „slow writing” niejako skazał go wyjściowo na niszę w niszy. Blog  jednak bardzo dobrze punktował w samej społeczności blogerów. Polecany był m.in. na łamach Zombie Samurai, HaloZiemia i JestKultura. Niektóre teksty z Outlandu były republikowane w czołowych serwisach growych oraz tech. Główną Wykopu też udało się zaliczyć i to nie ze względu na bekę.

Cykl o prawdziwych historiach z wirtualnych światów nie był jednak studnią bez dna. Od początku miałem świadomość, że kiedyś będzie to zamknięta całość i wtedy albo uczynię ze strony swego rodzaju pomnik dla społeczności graczy sieciowych, albo Outland stanie się po prostu moim miejscem do pisania. Efekt podpada w sumie pod jedno, i drugie. Outland jest cyklem i to prawdopodobnie zamkniętym, ale pozwalam sobie tu nadal zaglądać jako autor, by skrobnąć coś o grach, kulturze, psychologii, muzyce lub podróżach.

O mnie

Krakowianin. Na co dzień projektuję w DrOmnibus, jedynym projekcie z Polski i jednym z czterech z Europy, który dostał się do Google Launchpad Accelerator. Publikowałem m.in. w: Metal Hammer Polska, Miesięczniku Znak, Gamezilli, Gadżetomanii, Polygamii i Spider’s Web. Byłem redaktorem naczelnym Adventure Zone, kącika gier przygodowych dołączanego dawno temu na płytach do CD-Action. Skończyłem psychologię sportu pod okiem Richarda Gordina (zimowa reprezentacja olimpijska USA) i Jana Blecharza (Adam Małysz). Uwielbiam słuchawki. Kocham podróże na północ. #TeamHawajska

KONTAKT: wbieronski (at) gmail.com

Slow writing