Wirtualne światy
proces

O wirtualnym procesie, który poszedł nie tak

Był przekonany, że wszystko pod kontrolą. Mowa obronna wypadła jak trzeba. U tych z przeciwnego obozu zniknęła pewność siebie. Gawiedź jakby wbrew scenom z książek nie oczekiwała publicznej egzekucji, lecz stała murem za oskarżonym. Dlatego spokojnie oczekiwał wyroku. I wtedy wszystko poszło źle.